Listopad 25

ZNACZENIE WYRAŻENIA

W przypadku języka naturalnego (co także przysparza trudności jego analizie), dyrektywy znaczeniowe są nieścisłe, nieostre, o nieustalonym zakresie. Znaczy to, że większość słów języka naturalnego nie ma wy­raźnie podporządkowanych desygnatów, a ponadto to przyporządko­wanie jest „dynamiczne” (dzięki cechom języka potocznego, zwłaszcza jego otwartości). Przykładowo można podać takie wyrażenia, jak „woda”„błoto”, „młodzieniec” — „chłopiec”, „kałuża” — „bajoro” itp., któ­rych znaczenie zmienia się zależnie od kontekstu.O   znaczeniu danego wyrażenia rozstrzyga ostatecznie m.in. zwyczaj językowy, tj. dominujący pogląd panujący w obrębie wspólnoty języ­kowej. E. Borel rozpatrując to zagadnienie na przykładzie starożyt­nego sofizmatu „kupy” (rozstrzygnąć: czy pewne nagromadzenie ziaren zboża można już nazwać „kupą” zboża), sugeruje przyjęcie następują­cego kryterium: „Prawdopodobieństwo pozytywnego rozstrzygnięcia wzrasta ze wzrostem liczby ziaren i równać się będzie jeden, gdy bę­dziemy pewni, że każdy mówiący językiem J nazwie to nagromadzenie ziaren «kupą»”.

Listopad 25

WZGLĄD NA WSKAZANE CECHY

Przy­kładowo: wiemy, że prawdziwe jest zdanie „Zimą światem rządzi Kró­lowa Śniegu”, uznając za fałszywe „Wiosną rządzi światem Królowa Śniegu”, nie uznając przy tym „Królowej Śniegu” za realnie istnie­jącą. Kryterium prawdziwości jest w tym przypadku wyznaczone tra­dycją kulturową, mieszczącą się w zakresie społecznej wiedzy.Ze względu na wskazane cechy języka naturalnego, badania nad nim nie mogą nastawiać się na „reformę”, zwłaszcza zmierzającą w kierun­ku jego sformalizowania.Język naturalny, jak wskazuje K. Ajdukiewicz, może być pojmo­wany jako system wyrazów o określonym znaczeniu i reguł posługiwa­nia się nimi oraz jako system odniesienia czy relatywizacji naszego poznania. W myśl tego poglądu, obraz świata tworzony przez tezy języ­ka nie jest określony wyłącznie przez dane doświadczenia bezpośred­niego, lecz zależy od wyboru aparatury pojęciowej. Dlatego system ję­zyka naturalnego, oznaczając owe pojęcia, jest wtórny do doświadczenia bezpośredniego.Ajdukiewicz zgłasza tu podstawowe zastrzeżenie.

Listopad 25

CECHA NEUTRALNOŚCI

Jest to z jednej strony słabość języka potocznego, który pełniąc w ten sposób wobec siebie samego rolę metajęzyka, „pro­wadzi do antynomii semantycznych, co wyklucza możliwość zbudowania jego semantyki bez groźby popadnięcia w sprzeczność”; z drugiej zaś strony — to wielkość języka potocznego, który przez to można uznać za narzędzie „zdolne” opisać i zinterpretować zarówno to, co dane w do­świadczeniu bezpośrednim, jąk i rezultaty tego doświadczenia. „Dzięki tej mocy przekształcania doświadczenia w znaki oraz dzięki redukcji kategorialnej język może wziąć za przedmiot jakikolwiek zbiór danych, a nawet swą własną naturę” .Natomiast cecha neutralności ontologicznej języka naturalnego, czy­ to, że prawdziwe orzekanie o czymkolwiek nie pociąga za sobą uz­nania, że omawiany przedmiot istnieje, wskazuje na niemożność usta­lania wartości logicznej zdań języka potocznego. Wartość ta może bo­wiem być określana przez tradycję kulturową danego języka.

Listopad 25

ISTOTA JĘZYKA NATURALNEGO

Z obu punktów interesujący jest dla psychologa punkt 1. Treść hipotezy pierwszej można bowiem „odwrócić” i postawić pytanie: czy nasz sposób postrzegania świata znajduje swoje odbicie w języku, tzn. jaki jest ów „świat” i jak jest wyrażany za pomocą języka. Nawet tak ogólnie sformułowane zagadnienie mieści się w obszarze zainteresowań psychologii.Język naturalny (potoczny) cechuje się m.in. nieokreślonością, oka- zjonałnością; jest też uniwersalistyczny, otwarty, neutralny ontologicznie, a również może wykraczać poza opisywanie tego, co rzeczywiście istnieje. Te cechy języka stanowią o jego twórczym charakterze. Język naturalny przez swą otwartość, neutralność ontologiczną i możliwość wykraczania poza „hic et ‚nunc”, nieustannie „wzbogaca się” przez wy­twarzanie nowych wyrażeń głównie z dotychczas istniejących, czasem zaś przez wytwarzanie nowych wyrażeń pierwotnych. Cecha uniwer­salizmu języka polega na tym, że język potoczny ,,nadaje się” do mó­wienia o wszystkim.

Listopad 25

ISTOTA I FUNKCJE JĘZYKA NATURALNEGO

Granice naszego pojęciowego świata są wyzna­czone granicami naszego języka. Za jedno z podstawowych założeń dla psychologicznych badań nad językiem należałoby przyjąć tezę Sapirow- ską, że społecznie ukształtowany język wpływa na sposób ujmowania rzeczywistości przez ludzi. „Iluzją jest wyobrażenie, że przystosowujemy się do rzeczywistości w zasadzie bez użycia języka, który jest tylko nie­zbyt istotnym narzędziem rozwiązywania specyficznych problemów ko­munikacji czy refleksji. Prawda wygląda tak, że «realny świat» jest w znacznej mierze zbudowany nieświadomie na zwyczajach językowych danej grupy”. Tę myśl Sapira formułuje A. Schaff w postaci dwóch punktów:„język będący tworem społecznym, jako system, w którym wycho­wujemy się i myślimy od dzieciństwa kształtuje nasz sposób postrzega­nia otaczającego świata”,„wobec różnic między systemami językowymi, które są odbiciem tworzących je odmiennych środowisk, ludzie myślący w tych językach rozmaicie postrzegają świat”.

Listopad 25

NA TLE SYSTEMÓW ZNAKÓW

Zresztą, jak uważa J. L. Fischer : „Psychologię uznać można za og­niwo łączące język i strukturę społeczną. Z jednej strony każda struk­tura społeczna kształtuje pewne nawyki myślowe lub przynajmniej po­maga w ich kształtowaniu. Z drugiej — rozpowszechnione nawyki my­ślowe odbija język [. ..]”.Zapytajmy więc o to, jakie problemy psychologiczne można badać za pomocą analizy języka i pośrednio o to, dlaczego badania języka mogą być znaczące dla psychologii. Odpowiedź na to pytanie mieści się w poniższych rozważaniach, wymaga bowiem zwrócenia uwagi na kilka podstawowych kwestii związanych z zagadnieniem języka, zwłaszcza zaś na szczególną rolę, jaka przysługuje językowi na tle innych ‚syste­mów znaków.  Nawet nie próbując przedstawić szczegółowo sporów językoznaw­czych oscylujących między teorią relatywizmu językowego (E. Sapira  B. Lee Whorfa) a teorią uniwersalizmu językowego (N. Chomsky’ego), należy podkreślić wzorem A. Schaffa , że podstawowym punktem wyj­ścia dla wszelkich- analiz dotyczących języka powinna być teza Wilhel­ma vcn Humboldta: „myślimy tak, jak mówimy, a jednocześnie mówimy tak, jak myślimy”.

Listopad 25

PRAWIDŁOWOŚĆ PORZĄDKU

Zresztą podobnie omawianą kwestię widzą językoznawcy. Przykła­dowo N. Chomsky stwierdza: „[. . .] badania nad językiem winny być fragmentem badań ogólniejszych, które dziś nazwalibyśmy „psychologią poznawczą” [. . .]. Wiele jest prawdy w tradycyjnym poglądzie, iż język dostarcza najbardziej efektywnych narzędzi dla badań nad naturą i me­chanizmami umysłu ludzkiego [. ..]”.Interesujący w tym względzie jest pogląd S. Ullmanna, przedsta­wiającego schemat porządkujący dyscypliny nauki w celu wykazania, że przyjęcie takiego psychologiczno-socjologicznego porządku „jest nieodzowne przy określaniu, jaki obszar nauki o języku przysługuje se­mantyce jako nauce o znaczeniu”.Za prawidłowością takiego porządku argumentuje następująco: „Sche­mat ten pokazuje, iż logika i teoria poznania mają tylko pośredni zwią­zek z naukami o języku, mianowicie droga, jaka do nich prowadzi, pro­wadzi przez psychologię. Ponadto należy przyznać — i przez to nic się (w schemacie) nie zmieni, że język jako system symboliczny «odeiska się» niejako na przedstawicielach danej wspólnoty językowej”. Chodzi o    to, że wiedza o jednostce i grupie stanowi pomost łączący nauki o ję­zyku z nauką o poznaniu. Stąd też szczególne miejsce zostaje przyzna­ne psychologii.

Listopad 25

KRYTYKA TRAKTOWANIA

Ponadto, krytyka traktowania modeli transfor- macyjno-generatywnych jako wyłącznego punktu wyjścia badań psy- cholingwistycznych , upoważnia do postawienia pytania o możliwość in­nych form współpracy psychologów i językoznawców, a co najmniej o  to, jakie problemy psychologiczne można rozstrzygać, korzystając z analizy języka.Problem ten dostrzega m.in. G. A. Miller wskazując, że podstawową techniką badawczą, jaką winna posługiwać się psychologia, jest właś­nie analiza materiału językowego, mogąca być „kluczem” do zrozumie­nia funkcjonowania umysłu. Także W. Z. Pylyshyn , rozpatrując natu­rę inteligencji, proponuje dokonywać jej analizy w dwóch aspektach:wiedzy ludzkiej (ogólnie: „tego, co ludzie wiedzą”), użyteczności tej wiedzy w sensie możliwości, a raczej umiejęt­ności wyrażenia jej w słowach.  Taki postulat metodologiczny, pozostając w kręgu założeń teorii Chomsiky’ego (struktura głęboka i powierzchniowa), nie zaleca bezpośredniego odwoływania się do nich, lecz wskazuje na konieczność wypracowania przez psychologów metod badania owej „użyteczności wiedzy” i znale­zienia reguł korespondencji między tym, co wyrażane (reprezentacyjne) a jego bazą, naturą umysłową.

Listopad 25

PSYCHOLOGIA A BADANIE JĘZYKA

Nie można zaprzeczyć słuszności, wypowiadanego przez przedstawi­cieli różnych dyscyplin nauki, twierdzenia o społecznym i podmiotowym (psychologicznym) charakterze zjawisk językowych. Zapowiadana raz jako możliwość, raz jako konieczność, współpraca psychologów i językoznaw­ców wywodzi się właśnie z przekonania o wspólnym przedmiocie zain­teresowań. Dotąd współpraca ta polegała często na próbach redukcji teorii lingwistycznych do teorii psychologicznych, czego przykładem są chociażby poczynania behawiorystów.Co prawda, psycholingwistyka współczesna, której zależenia są fuzją twierdzeń zwłaszcza N. Chcmsky’ego i psychologii rozwojowej, docieka m.in. istoty mechanizmów psychicznych towarzyszących aktom użycia języka (tzn. formułowania i rozumienia wypowiedzi) oraz próbuje roz­strzygnąć sporną kwestię istnienia wyłącznie językowych, czy tez i po­za językowych fo: m myślenia. Jednakże zakres tych zamierzeń koncen­truje się zwłaszcza na problematyce uczenia się języka. I tu nie uwzględ­nia się, że w odniesieniu głównie do człowieka dorosłego, a nie wyłącz­nie dziecka,, język służy podstawowym formom jego działalności (po­znaniu i komunikacji).

Listopad 25

NABYWANIE POJĘĆ

Z psychologicznego punktu widzenia istotna jest odpowiedź na pyta­nie, skąd „biorą się” w umyśle podmiotu idee owych kategorii pod­stawowych. Jest to jednocześnie pytanie o naturę wiedzy jednostkowej, o  tworzenie pojęć i interpretację ich znaczenia (rozumienie), więc rów­nież o nabywanie języka. Przejdźmy zatem do omówienia tej problema­tyki.Rozważania na temat języka wypadałoby rozpocząć od przedstawienia jego genezy. Jednakże realizacja takiego zamierzenia — z racji chociażby kontrowersyjności danych — nie jest możliwa w ramach tej pracy . Ograniczę się więc do twierdzenia, że z ogółu znaków, którymi posługuje się człowiek w poznaniu i komunikacji jest to system znaków powstały jako produkt rozwoju społecznego, rezultat społecznej potrzeby porozu­miewania się, zrodzonej podczas wspólnych działań. Ze względu na to, język uznaje się za konieczny warunek powstania, rozwoju i funkcjono­wania innych komponentów kultury.